Drugi Konkurs Poetycki „O Kwiat Polany” Rozstrzygnięty

 

Krzysztof Wiśniewski (poeta) Warszawa – przewodniczący jury;

Hanna Rogowska (poetka) Trzcińsko – zastępca przewodniczącego jury;

Piotr Płaza „Płazior” (muzyk i poeta) Jelenia Góra;

Anna Goc-Antosik (poetka) Warszawa;

Emil Rogowski (marzyciel) Trzcińsko,

przyznało trzy symboliczne nagrody od miejsca pierwszego do trzeciego, oceniając po trzy teksty nadesłane przez każdego uczestnika konkursu. W tym roku jury było jednomyślne. Do nagrodzonych osób należą:

I miejsce – Karolina Wilczyńska z Opola – godło Zielona,

II miejsce – Krzysztof Pietrzak z Głogowa – godło Boanegres,

III miejsce – Alicja Jamróz z Gliczarowa Górnego – godło Szara Wilczyca.

Nagrody w imieniu członków jury, pomagała wręczać Marzena Nowakowska z Bydgoszczy, laureatka pierwszej edycji konkursu. Na scenie zaprezentowane zostały teksty laureatów. Niżej prezentujemy wszystkie nagrodzone wiersze wraz z sylwetkami autorów. Zapraszamy na przyszłoroczną trzecią już edycję Konkursu Poetyckiego „O Kwiat Polany”.

I miejsce - Karolina Wilczyńska z Opola – godło Zielona

 

Dom

 

Mam dom palcem na sercu pisany

Tak inny, że niektórzy mówią, że go nie ma

Bo gdzie jest stół i  gdzie są ściany

Że to zwyczajna bezdomność chyba

 

Dom pod koszulą nie jest wcale prosty

Trzeba się zebrać i odgarnąć śnieg

Zapalić światło w oknach pośród nocy

Ile pokochasz, tyle go jest

-------------------------------

Letni dzień

 

Słońce rozjaśnia dotykiem granat

Pozwala odejść bezsennej nocy

Zza drugiej strony lustra powracam sama

Przecieram jawie niebieskie oczy

 

Myślom rozpinam guzik pod szyją

Mijają godziny jedyny  raz

Idę przed siebie chwilą niczyją

Piękny jest świat, piękny jest świat

------------------------------------

Życzenie na urodziny

 

Wyciągnijcie do mnie ręce  jak kiedyś

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam niebo

I chociaż nie było lekko oddychać

Powietrzem życia w białym szpitalu

Z którego okna wychodziły na świat

A on jak on- różny – zdziwiony,

Pełen pytań i strachu

co i jak to będzie

Ale nad łóżeczkiem oczy mówiły

Nie przejmuj się, śpij

Bez względu na to jak będzie

Nikt tak nie wierzył jak wy

 

II miejsce - Krzysztof Pietrzak z Głogowa – godło Boanegres

 

Pajda słowa

Dobrym słowem

Jestem w tobie

Gdzie blask słońca

I czas nocy

Po obłokach

Dumnie kroczy

 

Obmyj ręce

Mgłą poranka

Kropla w kroplę

Łza otarta

Już nie trzeba słów potoku

Aby myślą uciec z mroku

 

Żyj oddychaj

Piersią całą

Wśród zapachów

Polnych kwiatów

Wielobarwny łąki dywan

Twym uśmiechem twym schronieniem

 

Więc nie mieszaj

Nie kombinuj

Odrzuć rdzawy lęk istnienia

Zza wskazówek-tarczy koła

Gdzie żywioły się krzyżują?

Serca diament- krzyczy woła

------------------------------------------------------

Uniesienia

 

Jest taki stan uniesienia     

W którym mieszkają poeci   

Czasu nikt nie mierzy wahadłem

Słońce dla nich świeci 

 

       Inni

       Przed żelazną bramą

       Skomlą

       Wejść nie mogą

       Klucza nie mają

 

 Tam nikt nie prosi o wybaczenie

 Pragnienia ulatują z wiatrem

Kwiaty rosną aż do nieba

Pachnącym chlebem wita spełnienie        

 

Jest taki stan uniesienia

W którym mieszkają poeci 

Tam nic nie boli- cierpienia nie ma

Nad głową sztuki aureola

------------------------------------------

***

 

W jasności porannego słońca

Ciepło i przestrzennie

Oczy szeroko otwarte

Widzą więcej i dalej

Myśli porzucają przeszłość nocy

Na dzień zielonych drzew

Śpiewie ptaków, szumie traw

Mówią …Witam cię !

 

Jeszcze troszeczkę, tak w bezruchu

Zatrzymać chcę czas

Aby w bezmyślnym zawieszeniu

Bezwładnie płynąć na krawędzi dnia

 

Potem?...Potem to już kawa

Prysznic i takie tam… 

III miejsce - Alicja Jamróz z Gliczarowa Górnego – godło Szara Wilczyca

 

Sonet wysokogórski

 

Chmury wędrują po błękitnym widnokręgu

Czasami zahaczają się o czarne szczyty,

W których mieści się pełen majestat gór,

A na które wiedzie szlak, jeszcze nieprzebyty

 

Słońce powoli, leniwie wynurza się

zza pagórków, na których ludzie postawili domy

Mleczna mgła miesza się z błyskami światła

I cichutko, bez krzyku opada w niewidoczne przełomy

 

A co się dzieje w dolinach tam gdzie ludzkie chaty - nie wiem

Stojąc na szczycie góry widzę tylko to co chcę słońce, mgłę i śnieg

Co się tam dzieje, może wypadek, może pożar, nigdy się nie dowiem

 

Wolę zostać w górach, które bardziej szczere od ludzi, nie mamią

Może pozwolą mi znieruchomieć jak posąg i podziwiać ich uroki

Mgły mnie opatulą, promienie ogrzeją i sny niespokojne uśpią

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Noc Kupały

 

Dzisiaj jest Noc Kupały!

Chodź, chodź miły! Poszukamy!

Może uda nam się znaleźć

kwiat paproci tutaj w lasku

o północy, lub o brzasku.

 

Ja pobiegnę w białym wianku

przy ognisku potańcować.

Potem szybko do cię wrócę

by do rana cię całować!

 

Co tak patrzysz, takim wzrokiem?!

Jakbyś wariatkę miał przed sobą!

Taka jestem ze swym urokiem,

że do życia podchodzę słowiańska modą.

 

Chciałabym się w czasie cofnąć

do czasów Słowian i Słowianek,

kiedy chłopak mieczem władał,

każda dziewczyna umiała pleść wianek.

 

Znowu dziwnie na mnie patrzysz!

Taka jestem. Mnie zmienić nie da rady,

ale proszę zostań ze mną…

chociaż na tę Noc Kupały.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Idol 

 

(Z dedykacją dla mojego idola Dalibora)

  

To był kwiecień, wciąż pamiętam

dobrze ten wspaniały dzień.

Wielka sala, setki ludzi,

każdy słucha tak jak chce.

Nagle wyszli Oni w czterej

i zaczęli pięknie grać.

Skrzypce i dwie gitary,

a On trzymał czarny bas.

 

  Gdy zadrżały pierwsze struny,

  a On zaczął bawić się,

  wciąż z uśmiechem, lub z powagą

  w rytm muzyki kołysał się.

 

Drżały struny, drżało serce.

Na mnie zaczął działać bas.

Nie zrozumiałam co się stało,

szybko przemknął głupi czas.

Wtedy to do mnie dotarło

dźwięki trafiają prosto w słuch,

a basowych strun drżenie

wprawia ludzkie serce w ruch.

 

  Gdy zadrżały znowu struny,

  a On nadal bawił się,

  wciąż z uśmiechem, lub z powagą

  w rytm muzyki kołysał się.

 

On nauczył mnie muzyki,

że należy bawić się.

Raz z uśmiechem, raz z powagą

zależy jak to czuje się.

Nagle gdy skończyli grać

chciałam krzyknąć ,,Zostańcie tu!”,

lecz wiedziałam spotkamy się

na niejednym sercograniu.

 

  Gdy zadrżały ostatnie struny,

  a On kończył bawić się,

  wciąż z uśmiechem, lub z powagą

  w rytm muzyki kołysał się. 

 

Zapraszamy też do obejrzenia relacji filmowej z ogłoszenia wyników II Konkursu Poetyckiego ,,O Kwiat Polany” i obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia na Facebooku

 

Artykuł przygotował

Krzysztof Wiśniewski

2017  Wędrowny Przegląd Piosenki POLANA    
by Cabanek